Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 listopada 2017

Kapusta czerwona na ciepło według Clausa Meyera


Chciałam w tym roku przed świętami przetestować kilka przepisów na czerwoną kapustę, ale po przyrządzeniu tej nie wiem, czy to ma sens. Chyba znalazłam ideał ;) Koncentrat soku wiśniowego zastąpiłam zwykłym sokiem, a ocet wiśniowy — jabłkowym. Koniecznie wypróbujcie :)

1 główka czerwonej kapusty
sok z 2 pomarańczy
1 laska cynamonu
1 gwiazdka anyżu
4 listki laurowe
120 g drobnego cukru
300 ml soku wiśniowego
200 ml octu wiśniowego lub jabłkowego
400 ml czerwonego wina
sól

Pokroić kapustę na ćwiartki, usunąć głąb. Drobno poszatkować i wraz z pozostałymi składnikami umieścić w dużym rondlu. Zagotować na dużym ogniu, a następnie zmniejszyć płomień. Gotować pod przykryciem przez 1-1½ godziny, od czasu do czasu mieszając. Jeśli kapusta nie wchłonie w tym czasie całego płynu, zdjąć pokrywkę, zwiększyć gaz i gotować, uważnie obserwując, aby się nie przypaliła.


Inspiracja: Claus Meyer, Wszystkie smaki Skandynawii.


Akcję Kuchnia skandynawska prowadzi autorka blogu Mops w kuchni.

niedziela, 26 listopada 2017

Scandilicious gløgg według Signe Johansen


Tradycyjnie zamieszczam co roku późną jesienią lub zimą jakiś przepis na gløgg :) Tym razem autorska wersja Signe, z suszonymi wiśniami zamiast rodzynkami. Jeśli lubicie słodkości, dajcie więcej cukru, ponieważ jest dosyć kwaśny. Gløgg był smaczny, ale moim faworytem pozostaje ten z sokiem z czarnych porzeczek


Cukrowy syrop, aromatyzowany przyprawami i skórką z cytryny, powinien studzić się przez co najmniej godzinę, a najlepiej przez noc. Warto przygotować większą ilość i wykorzystać do sałatek, nasączania ciast czy gorących napojów. Można go przechowywać w wyparzonym słoiku w lodówce przez miesiąc. W przepisie pominęłam 8 goździków, za którymi nie przepadam.

kawałek korzenia imbiru (ok. 1 cm)
8 strączków kardamonu
115 g drobnego cukru
3 gwiazdki anyżu
2 laski cynamonu
2 kawałki skórki z cytryny (po ok. 5 cm)

100 g suszonych wiśni
100 ml wiśniówki

80 g migdałów
750 ml czerwonego wina
ew. pomarańcza

Przeciąć kawałek imbiru na pół i zgnieść, aż zacznie wydzielać sok. Strączki kardamonu także zgnieść. W rondlu umieścić imbir, kardamon, cukier, anyż, cynamon i skórkę z cytryny oraz 200 ml wody. Podgrzewać na niedużym ogniu, aż cukier się rozpuści. Odstawić co najmniej na godzinę, a najlepiej na noc. 

Suszone wiśnie zalać 100 ml wiśniówki, przykryć i również odstawić.


Migdały zalać wrzątkiem, po 15 minutach odcedzić i zdjąć z nich skórki.

Z syropu usunąć przyprawy. Do rondla dodać wino i zacząć podgrzewać na małym ogniu. Po kilku minutach dodać 50 ml wiśniówki i dalej przez około minutę ogrzewać. Alkohol nie powinien się zagotować, najlepiej nie przekraczać 70°C. 

Do szklaneczek włożyć nasączone wiśnie, migdały i zalać ciepłym alkoholem. Szklanki można udekorować plasterkami pomarańczy.





Inspiracja: Signe Johansen, Scandilicious.


Akcję Kuchnia skandynawska organizuje autorka blogu Mops w kuchni.

wtorek, 18 lipca 2017

Zupa wiśniowa według Signe Johansen


Gdy byłam mała, mieszkałam w domu z ogródkiem, w którym rosła grusza i trzy wiśnie. Lubiłam patrzeć na płatki osypujące z kwiatów w czasie gwałtownego wiatru. Jedno z wiśniowych drzew było szczególnie okazałe — ogromne, z koroną w kształcie parasola, zwisające gałązki sięgały niemal do ziemi. Nie trzeba domku na drzewie, kiedy się ma taką kryjówkę. W dodatku jest się niezależnym od maminych obiadów ;) Zup owocowych jednak nie dostawałam, więc postanowiłam teraz spróbować. Co prawda taka zupa nie do końca kojarzy mi się z obiadem i nie tylko mnie. Signe, też wspominająca wiśniowe drzewka dziadka, uważa, że — lubiane w Skandynawii — owocowe zupy są świetnym deserem dla dzieci i dorosłych i w takim właśnie dziale swojej książki umieściła przepis na zupę wiśniową. Dodaje też, że w przypadku braku wiśni można użyć czereśni, dodając tylko 40-50 g cukru i sok z jednej cytryny. Przepis nada się również do wykorzystania innych owoców.


Wpis powstał w ramach akcji Skandynawskie lato oraz W wiśniowym sadzie..., a także wspólnego gotowania z Anią, Gin oraz Mirabelką, którego tematem był deser lub ciasto z wiśniami.

500 g wiśni
300 ml wody
75 g drobnego cukru, plus nieco do smaku
100 ml wiśniówki
ew. 2 łyżki skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej
4 czubate łyżki kwaśnej śmietany

Wiśnie wydrylować. Wrzucić je do garnka z wysokimi ściankami, dodać wodę i gotować na niewielkim ogniu przez 5-10 minut, aż zaczną się rozpadać. Dodać cukier oraz wiśniówkę, wymieszać i gotować przez kilka minut, aż cukier się rozpuści. Odstawić garnek, aby zupa nieco przestygła. 

Zmiksować masę ręcznym blenderem, uważając, aby się nie poparzyć. Spróbować i — gdy to konieczne — dodać cukru. Jeśli masa jest zbyt wodnista, wymieszać skrobię z dwoma łyżkami wody, a następnie dodać do zupy i, ciągle mieszając, gotować przez 2-3 minuty. 

Schłodzić zupę przez kilka godzin w lodówce i podać z dodatkiem kwaśnej śmietany. Przed podaniem można zupę przetrzeć przez sito. 


Inspiracja: Signe Johansen, Scandilicious