To, moim zdaniem, jedna z dwóch najlepszych zup
pieczarkowych na blogu, więc nie zwlekajcie z gotowaniem ;) Oryginalny
przepis przewidywał kaszę perłową, ale dodałam mój ukochany — i zdrowszy —
pęczak. Na zdjęciach widzicie zrobioną zimą wersję z białymi pieczarkami, bo gdy
akurat miałam czas na fotografowanie, brązowych nie udało nam się kupić. Nawet
taka była smaczna ;)
15 g suszonych borowików
125 ml białego wytrawnego wina
1 łyżka oliwy z oliwek
60 g szalotek
2 ząbki czosnku
250 g brązowych pieczarek
1 łyżeczka listków tymianku lub ½ łyżeczki suszonego
sól
pieprz
750 ml bulionu drobiowego
750 ml wody
185 g kaszy perłowej lub pęczaku
1 łyżka przecieru pomidorowego
2 łyżeczki soku z cytryny
Borowiki opłukać. W rondelku zagotować wino i wrzucić do
niego suszone grzyby. Po 15 minutach, zachowując płyn, odcedzić borowiki i drobno
je pokroić. W tym czasie pokroić szalotki oraz pieczarki, zagrzać bulion i
wodę.
W dużym rondlu rozgrzać oliwę, smażyć szalotki oraz
przeciśnięty przez praskę czosnek przez 3-5 minuty, aż cebula zmięknie. Wrzucić
do rondla pieczarki, tymianek oraz ¼ łyżeczki soli i świeżo zmielony pieprz.
Smażyć przez 4-5 minut, aż grzyby puszczą soki i zaczną brązowieć. Dodać płyn
z moczenia borowików i zagotować.
Do rondla wlać bulion oraz wodę, dodać kaszę, przecier
pomidorowy i pokrojone borowiki. Gotować pod przykryciem przez 40-45 minut, aż kasza
zmięknie.
Zdjąć rondel z ognia. Przełożyć chochlą ok. 250 ml zupy do
blendera kielichowego i zmiksować, a następnie wlać z powrotem do rondla.
Dodać sok z cytryny, doprawić solą i świeżo zmielonym pieprzem i — jeśli
potrzeba — podgrzać.
Inspiracja: Kate McMillan, Zupy.
Akcję Pieczarkowy Tydzień prowadzi autorka bloga Mops
w kuchni.