Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzyby suszone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzyby suszone. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 maja 2021

Owsiany pęczak z grzybami i fetą

Tęsknię za tym wszystkim, czego nie jestem w stanie teraz jeść. Nie dla mnie bulgur, cebula, grzyby leśne czy pieczarki. To tylko początek listy zakazanych przyjemności, a tu kuszą stragany, dziesiątki książek z przepisami i blogerki, które zamierzają reaktywować wspólne gotowanie. Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest jej ulec, jak słusznie stwierdził Oskar Wild. Żeby jednak brzuch nie rozbolał, jedzenie powinno być low fodmap ;) 

Przepis jest wariacją na podstawie przepisu Yotama Ottolenghiego. Zamiast bulguru — kasza owsiana, cebulę zastępuje zielona część dymki, grzyby leśne i pieczarki zamieniłam na boczniaki, shimeji i mun. Mała ilość fety według specjalistów Monash University nie szkodzi, co potwierdzam. A czerwony pieprz daję w ramach protestu przeciw dominacji czarnego pieprzu w przepisach. Ma być kolorowo, a nawet... tęczowo ;)

Wpis powstał w ramach wspólnego gotowania pieczarek i innych grzybów hodowlanych. W akcji wzięły udział także: Ania, Pati i Martynosia.

 

150 g kaszy owsianej pęczak

4 łyżki oliwy

1 łyżeczka nasion kuminu

500 g grzybów (boczniaki, shimeji, mun)

2 łyżki listków tymianku

2 łyżki octu balsamicznego

zielona część dymki

60 g fety

10 g koperku

½ chilli w płatkach

czerwony pieprz

sól

 

Kaszę ugotować w osolonym wrzątku. Suszone grzyby mun zalać wrzątkiem na kilkanaście minut.

W tym czasie pokroić dymkę, grzyby (leśne porwać na kawałki), fetę i posiekać koperek. Do rondla wlać olej, smażyć na nim przez ok. 7 minut połowę nasion kuminu wraz z grzybami i ½ łyżeczki soli, ciągle mieszając, aż zmiękną i się zarumienią. Dodać resztę kuminu i tymianek, podgrzewać przez minutę. Następnie dolać ocet balsamiczny i gotować przez 30 sekund.

Dodać do rondla ugotowaną kaszę, dymkę, fetę, koperek i chilli, doprawić pieprzem i wymieszać. Podgrzać i przełożyć na talerze. 




Inspiracja: Yotam Ottolenghi, Prosto.

 

wtorek, 24 kwietnia 2018

Zupa z kaszą jęczmienną, grzybami i tymiankiem według Kate McMillan


To, moim zdaniem, jedna z dwóch najlepszych zup pieczarkowych na blogu, więc nie zwlekajcie z gotowaniem ;) Oryginalny przepis przewidywał kaszę perłową, ale dodałam mój ukochany — i zdrowszy — pęczak. Na zdjęciach widzicie zrobioną zimą wersję z białymi pieczarkami, bo gdy akurat miałam czas na fotografowanie, brązowych nie udało nam się kupić. Nawet taka była smaczna ;)

15 g suszonych borowików
125 ml białego wytrawnego wina
1 łyżka oliwy z oliwek
60 g szalotek
2 ząbki czosnku
250 g brązowych pieczarek
1 łyżeczka listków tymianku lub ½ łyżeczki suszonego
sól
pieprz
750 ml bulionu drobiowego
750 ml wody
185 g kaszy perłowej lub pęczaku
1 łyżka przecieru pomidorowego
2 łyżeczki soku z cytryny

Borowiki opłukać. W rondelku zagotować wino i wrzucić do niego suszone grzyby. Po 15 minutach, zachowując płyn, odcedzić borowiki i drobno je pokroić. W tym czasie pokroić szalotki oraz pieczarki, zagrzać bulion i wodę.

W dużym rondlu rozgrzać oliwę, smażyć szalotki oraz przeciśnięty przez praskę czosnek przez 3-5 minuty, aż cebula zmięknie. Wrzucić do rondla pieczarki, tymianek oraz ¼ łyżeczki soli i świeżo zmielony pieprz. Smażyć przez 4-5 minut, aż grzyby puszczą soki i zaczną brązowieć. Dodać płyn z moczenia borowików i zagotować. 

Do rondla wlać bulion oraz wodę, dodać kaszę, przecier pomidorowy i pokrojone borowiki. Gotować pod przykryciem przez 40-45 minut, aż kasza zmięknie. 

Zdjąć rondel z ognia. Przełożyć chochlą ok. 250 ml zupy do blendera kielichowego i zmiksować, a następnie wlać z powrotem do rondla. Dodać sok z cytryny, doprawić solą i świeżo zmielonym pieprzem i — jeśli potrzeba — podgrzać.



Inspiracja: Kate McMillan, Zupy.


Akcję Pieczarkowy Tydzień prowadzi autorka bloga Mops w kuchni



niedziela, 22 kwietnia 2018

Risotto z grzybami i białym winem według Gina D'Acampa


Witek twierdzi ostatnio, że nie przepada za ryżem. Wyjątkiem są sytuacje, gdy przygotuję czekoladowy ryż albo risotto z grzybami, albo coś innego z ryżem ;) Zjada do ostatniego ziarenka :) O tym przepisie powiedział, że jest znakomity. Też tak uważam :)

20 g suszonych borowików w plasterkach
2 łyżki oliwy
1 cebula
100 g małych pieczarek
80 g brązowych pieczarek
1 łyżka liści tymianku
350 g ryżu arborio lub carnaroli
100 ml wytrawnego białego wina
1,2 l ciepłego wywaru warzywnego
sól
pieprz
25 g masła
40 g parmezanu

Suszone borowiki zalać zimną wodą i moczyć przez 30 minut. Odsączyć i pokroić w paseczki. W tym czasie posiekać cebulę, pieczarki pokroić w plasterki i zetrzeć parmezan.

W dużym rondlu podgrzać oliwę i smażyć cebulę na średnim ogniu przez 2 minuty, aż zmięknie, mieszając od czasu do czasu. Dodać oba rodzaje pieczarek i suszone grzyby oraz tymianek, podgrzewać przez 3 minuty, mieszając. Wrzucić ryż i, ciągle mieszając, smażyć go przez 3 minuty. Wlać wino i znów podgrzewać 3 minuty.

Wlewać po chochli ciepły wywar warzywny, gotować na wolnym ogniu, mieszając od czasu do czasu. Gdy płyn wchłonie się, dodawać następną chochlę — powinno to trwać około 20 minut. Jeśli zabraknie wywaru, można dodać nieco ciepłej wody. Doprawić solą i świeżo zmielonym pieprzem. Gdy ryż będzie miękki, zdjąć garnek z ognia. 

Dodać do risotto masło i mieszać przez 30 sekund, a potem parmezan i przemieszać.



Inspiracja: Gino D’Acampo, Dieta Italiana.


Akcję Pieczarkowy Tydzień prowadzi autorka bloga Mops w kuchni

niedziela, 23 kwietnia 2017

Pęczak i soczewica z grzybami i słodkimi przyprawami według Yotama Ottolenghiego


Jeśli macie wolną godzinę czasu i pieczarki portobello, zdecydujcie się na ten przepis :) Zdecydowanie wart jest poświęcenia mu uwagi. Jędrny pęczak i niełuskana soczewica kontrastują z aksamitną teksturą grzybów. Nie musicie się obawiać oryginalnego doboru przypraw, wszystko znakomicie się tu komponuje. W zamyśle autora to potrawa na ciepło, jednak część zjedliśmy na zimno i też nam smakowało.

Yotam zaleca moczenie pęczaku przez noc w zimnej wodzie, ale pominęłam ten etap i nie miałam problemu z równoczesnym ugotowaniem kaszy i soczewicy. Zmniejszyłam też ilość skórki cytrynowej, za to uważam, że dodatek kwaśnej śmietany nie jest opcjonalny, ale obowiązkowy ;)

20 g suszonych borowików
120 g pęczaku jęczmiennego
170 g brązowej soczewicy
2 średnie cebule
2 łyżki mąki pszennej
olej do smażenia
2 łyżki oliwy
1½ łyżeczki mielonego kminu
1 łyżeczka mielonego lub rozbitego w moździerzu ziela angielskiego
1 łyżeczka mielonego cynamonu
250 g dużych pieczarek portobello
kilka cienkich, długich pasków skórki z cytryny
1 łyżka suszonej mięty
1 łyżka soku z cytryny
mały pęczek koperku
połowa pęczka natki z pietruszki
kwaśna śmietana
cukier
sól
czarny pieprz

Borowiki przełożyć do garnuszka, zalać 400 ml wrzątku i odstawić na godzinę. 

Kaszę na sitku o drobnych oczkach opłukać zimną wodą. Włożyć ją razem z soczewicą do dużego rondla i zalać wodą — powinna sięgać ok. 5 cm powyżej ziaren. Zagotować, a potem zmniejszyć płomień i gotować ok. 15-20 minut, aż soczewica i pęczak zmiękną, ale nie będą się rozpadać. Po ugotowaniu kaszę i soczewicę odcedzić. 

W czasie, gdy kasza i soczewica się gotują, przygotować pieczarki i cebule. Pieczarki pokroić  w grubsze plasterki. Jedną cebulę pokroić w ósemki, drugą w cienkie półplasterki. Tę w plasterkach włożyć do miseczki, posypać mąką i delikatnie wymieszać. W średnim rondelku na dużym ogniu rozgrzać olej — około 2 cm. Cebulę smażyć w dwóch partiach, aż się zezłoci, przez 3-4 minuty. Wyjąć ją łyżką cedzakową i przełożyć na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem.

Na dużej patelni mocno rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę pokrojoną w ósemki i smażyć przez 5 minut, często mieszając, aż się mocno zrumieni i zmięknie. Dodać kmin, ziele angielskie i cynamon i smażyć przez pół minuty. Następnie dodać pieczarki, skórkę z cytryny, ½ łyżeczki cukru i ½ łyżeczki soli. Smażyć 3 minuty, aż pieczarki przyrumienią się i zmiękną. 

Dodać na patelnię borowiki razem z wodą, w której się moczyły (jeśli są zapiaszczone, wcześniej wyjąć grzyby, a płyn przecedzić przez sito wyłożone gazą) i dusić przez około 5 minut lub dłużej, aż na patelni zostanie około 6 łyżek sosu. W tym czasie posiekać koperek i natkę pietruszki. 

Zmniejszyć płomień, dodać na patelnię soczewicę z pęczakiem, suszoną miętę, ¾ łyżeczki soli oraz nieco świeżo zmielonego pieprzu. Wymieszać dokładnie i podgrzewać przez minutę. Zdjąć patelnię z ognia, dodać sok z cytryny, koperek, natkę i przemieszać. Cebulkę można potraktować jako dekorację lub wymieszać z zawartością patelni. Nałożyć na talerze, dodać po łyżce kwaśnej śmietany.

Źródło: Yotam Ottolenghi, Cała obfitość.

 
Akcję Pieczarkowy Tydzień prowadzi autorka bloga Mops w kuchni.