Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rachel Khoo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rachel Khoo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 stycznia 2017

Pudding z czerwonego ryżu według Rachel Khoo


To podrasowana, bardzo udana, wersja dziecięcego deseru ;) Czerwony ryż atrakcyjnie wygląda i ma lekko orzechową nutę, a chmurka bitej śmietany z dodatkiem nasion wanilii nie tylko niesamowicie pachnie, ale i smakuje niebiańsko ;)  Wprowadziłam trochę zmian do przepisu, między innymi zastąpiłam niesłodzone mleko migdałowe mlekiem bez laktozy, a aromat migdałowy — amaretto. Na zdjęciach jest ryż podany na gorąco, więc śmietana się nieco rozpływa. Można go jednak również jeść na zimno, a nawet przechowywać przez kilka dni.

160 g czerwonego ryżu
500 ml mleka
2 łyżki cukru
1 łyżka amaretto

150 ml śmietany kremówki
4 łyżki cukru pudru
½ laski wanilii

W rondlu zagotować ryż na mleku z cukrem. Zmniejszyć ogień, przykryć rondel i gotować, aż ryż będzie miękki, a mleko się wchłonie (ok. 25-40 minut). Od czasu do czasu mieszać, zwłaszcza gdy mleka będzie już niewiele. Po zdjęciu z ognia wymieszać z łyżką amaretto.

W misie robota umieścić śmietanę i cukier puder. Przeciąć laskę wanilii wzdłuż, wyskrobać czubkiem noża nasiona i dodać je do śmietany. Ubić śmietanę tak, by była sztywna. 

Podawać na ciepło lub zimno z porcjami bitej śmietany. Można przechowywać sam ryż w zamkniętym pojemniku przez kilka dni w lodówce. Jeśli się sklei, należy dodać do niego odrobinę mleka i wymieszać. 


Inspiracja: Rachel Khoo, Mała paryska kuchnia

niedziela, 13 listopada 2016

Tarta ze słonym karmelem, orzechami i kaszą gryczaną według Rachel Khoo


Ta tarta wyjątkowo smakuje jesienią i zimą. Jest lekko chrupiąca dzięki orzechom i kaszy, co kontrastuje ze słodko-słonym kremowym, jedwabistym karmelem. Zmniejszyłam nieco ilość orzechów, bo nadzienie wręcz wysypywało się z ciasta. 

Zrobienie kruchego ciasta i karmelu nie jest trudne, wymaga jednak znajomości pewnych zasad. Ciasto musi być schłodzone. Jeśli się podrze w czasie przenoszenia do foremki lub gdzieś go zabraknie, można je dosztukować obciętymi resztkami, delikatnie ugniatając, aby zatrzeć ślady. Nie bierzemy przecież udziału w konkursie ;) Nad patelnią z karmelem nie wolno się pochylać, bo może on pryskać. Karmelu się nie miesza, a jedynie obraca patelnię. Starałam się dokładnie opisać cały proces, więc mam nadzieję, że skusicie się na karmelowo-orzechową tartę, bo warto :)

Ciasto:
90 g miękkiego masła
45 g cukru pudru
szczypta soli
2 żółtka
135 g mąki

Nadzienie:
200 g orzechów
150 g białej kaszy gryczanej
150 g cukru (podzielonego na dwie porcje po 75 g)
100 ml śmietany kremówki
40 ml syropu z trzciny cukrowej, melasy lub syropu klonowego
40 g masła
½ łyżeczki soli

Wszystkie składniki umieścić w misie robota. Używając końcówki do ucierania, mieszać najpierw 30 sekund na 1 prędkości (w skali 1-7), a potem przez 1-3 minut na 3. Gdy składniki się połączą, uformować z ciasta kulę, zawinąć je w folię spożywczą i włożyć do lodówki na co najmniej godzinę. 

Ciasto rozwałkować na silikonowej macie, używając marmurowego wałka, lub między dwoma arkuszami papieru do pieczenia. Przełożyć je do formy o wymiarach 11 na 35 cm, delikatnie docisnąć rogi i boki. Nadmiar obciąć nożem. Nakłuć ciasto w kilku miejscach widelcem, a potem przykryć je arkuszem papieru do pieczenia i wysypać na niego suchy groch lub kulki do pieczenia.

Piec w temperaturze 180°C przez 20 minut, po czym zdjąć papier z grochem lub kulkami i wstawić formę do piekarnika na 10-12 minut (piekłam w górnej komorze z włączoną górną grzałką i termoobiegiem).

Odstawić ciasto do przestudzenia, zanim zostanie wyjęte z formy.


Na patelni uprażyć, mieszając, aż zaczną wydzielać zapach, najpierw orzechy, a potem kaszę. Od razu po uprażeniu przesypać je do innego naczynia. Przygotować wszystkie składniki do zrobienia karmelu oraz łopatkę do mieszania — na patelni z białym dnem umieścić połowę cukru i wodę, pozostałe produkty odmierzyć i umieścić tuż obok kuchenki. 

Patelnię postawić na dużym ogniu i poczekać aż karmel zrobi się złocisty. Nie mieszać go, tylko od czasu do czasu podnosić patelnię i obracać ją kolistym ruchem. Gdy karmel będzie gotowy przesunąć patelnię na inny, wygaszony palnik i ostrożnie dodać resztę cukru z solą, masło, syrop i na końcu śmietanę. Nie pochylać się nad patelnią, bo karmel może pryskać, zwłaszcza podczas dolewania śmietany. 

Przełożyć patelnię z powrotem na ogień i zmniejszyć go na średni. Nadal nie mieszać (jeśli pojawiły się jakieś grudki, znikną w trakcie podgrzewania). Gotować jeszcze kilka minut, aż karmel będzie bardzo mocno bulgotał na całej patelni (temperatura powinna wynosić 113°C). 

Wziąć łopatkę i wsypując orzechy oraz kaszę, dokładnie wszystko wymieszać. Od razu rozsmarować karmel z orzechami i kaszą na tarcie. Odstawić ciasto na kilkanaście minut, aby karmel stwardniał.


Inspiracja: Rachel Khoo, Mała francuska kuchnia.


Akcję Orzechowy Tydzień zorganizowała autorka blogu Tak sobie pichcę...

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Kurczak z pieczarkami w sosie winnym według Rachel Khoo


Na inaugurację Pieczarkowego Tygodnia wybrałam kurczaka z pieczarkami i sosem winnym. To pyszny – jak się okazało – przepis Rachel Khoo. Na pewno będziemy do niego często wracać. Potrzebnych jest zaledwie kilka składników, a przygotowania są dosyć szybkie i nieskomplikowane. Danie podałam z makaronem fusilli giganti.

Rachel proponuje wiele wariacji na temat sosu z białego wina: można go doprawiać innymi świeżymi ziołami, np. koperkiem, podawać do ryby, indyka lub warzyw.  Wersja koperkowa z rybą brzmi kusząco ;)

450 ml bulionu
30 g masła
30 g mąki pszennej
125 ml wytrawnego białego wina
4 łyżki śmietany kremówki
1łyżeczka soku z cytryny
sól
pieprz

500 g piersi z kurczaka
250 g pieczarek
2 łyżki masła
garść posiekanej natki pietruszki lub estragonu

Podgrzać bulion, aby był letni. Mięso pokroić w plasterki. Pieczarki oczyścić szczoteczką i pokroić w cienkie plasterki. 

Masło przeznaczone do sosu roztopić w rondelku na średnim ogniu. Dodać mąkę i utrzeć na gładką masę. Podgrzewać, mieszając, aż zasmażka stanie się złocista. Zdjąć ognia i stopniowo wlewać bulion, cały czas mieszając.

Postawić rondel na średnim ogniu i gotować sos przez 10 minut, często mieszając. Jeśli za bardzo zgęstnieje dodać więcej bulionu. Dodać wino i gotować kolejne 10 minut. Zdjąć z ognia, dodać śmietanę i sok z cytryny. Dokładnie wymieszać. Doprawić solą i pieprzem.

W trakcie gotowania sosu przygotować mięso i grzyby. Roztopić masło na patelni i smażyć na nim plasterki kurczaka. Gdy będą przyrumienione, dodać pieczarki i smażyć jeszcze kilka minut, aż kurczak będzie gotowy.

Mięso i pieczarki  polać sosem i posypać natką pietruszki lub estragonem. 


Źródło: Rachel Khoo, Mała paryska kuchnia.

 

Akcję Pieczarkowy Tydzień prowadzi autorka bloga Mops w kuchni.


środa, 23 marca 2016

Tarta czekoladowa z crème fraîche według Rachel Khoo


To przepis na niezbyt słodką, za to mocno czekoladową tartę. Interesujący, lekko kwaskawy smak zawdzięcza ona sporemu dodatkowi crème fraîche. Rachel Khoo zainspirowała się czekoladą z crème fraîche, której autorami są cukiernicy z liońskiej czekoladziarni Bernachon. 


Do przepisu wprowadziłam drobne zmiany – do masy dodałam wyłącznie gorzką czekoladę, zamiast gorzkiej i mlecznej. Rachel proponowała 150 g gorzkiej i 50 g mlecznej. Opracowałam też sposób na niepozostawianie śladów na czekoladowej dekoracji ;) Dekorację można zrobić z białej czekolady, roztapiając ją z 1 łyżeczką oleju kokosowego. Ciasto kruche najłatwiej rozwałkować na silikonowej macie, używając marmurowego wałka, lub między dwoma arkuszami papieru do pieczenia.

1 porcja kruchego ciasta
200 g gorzkiej czekolady
250 ml crème fraîche
50 ml mleka
szczypta soli

Ciasto wyjąć z lodówki i rozwałkować, starając się uzyskać kształt posiadanej formy. Wyłożyć ciastem formę o wymiarach 11x35 cm lub o średnicy 23 cm. Nadmiar ciasta obciąć. Jeśli gdzieś ciasto jest zbyt cienkie lub go wcale nie ma, dodać nieco ciasta, które zostało obcięte, i delikatnie dociskać je palcami, aż się połączy z resztą. 

Ciasto ponakłuwać widelcem. Położyć na nim papier do pieczenia i wysypać na niego suszony groch lub kulki do pieczenia. Piec przez 20 minut (piekłam w górnej komorze piekarnika, z włączoną górną grzałką i termoobiegiem). Usunąć papier i kulki lub groch. Piec kolejne 10 minut. Wyjąć z piekarnika i odstawić do ostygnięcia.

Zagotować w garnku wodę. Na garnku położyć miskę tak, aby nie dotykała wody. W misce, mieszając od czasu do czasu, rozpuścić czekoladę, crème fraîche, mleko i sól. Gdy składniki się połączą, wylać masę na ostudzony spód tarty. Włożyć tartę na co najmniej 1½ godziny do lodówki.

Dekoracja:

100 g gorzkiej czekolady

Rozpuścić czekoladę, tak jak poprzednio, w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce (450W przez 2-4 minuty). Rozsmarować szpatułką na arkuszu papieru do pieczenia i włożyć do lodówki, by stężała. Połamać czekoladę na kawałki. Aby nie zostały ślady, schłodzić palce pod zimną wodą (być może trzeba będzie to zrobić nawet 2-3 razy) i łamać czekoladę przez papier, nie dotykając jej bezpośrednio palcami. 

Wyjąć tartę z lodówki i powbijać kawałki czekolady w masę. Tarta najbardziej smakuje w temperaturze pokojowej, jednak jeśli jest ciepło, kawałki czekolady mogą się przechylać. Najlepiej wyjąć ją z lodówki na pół godziny przed podaniem lub po wyjęciu przechowywać w chłodnym miejscu.


Inspiracja: Rachel Khoo, Moja mała francuska kuchnia.