niedziela, 31 lipca 2016

Szwedzki letni tort według Nigelli Lawson


To smaczny i łatwy do zrobienia torcik, który ma uczcić lato. Nie wiem, jak wygląda to w oryginale, ale tłumaczki książki „Kuchnia. Przepisy z serca domu” wspominają o nocy świętojańskiej. Oczywiście, chodzi o midsommar, które pierwotnie związane było z pogańskim kultem słońca, przesileniem letnim przypadającym na 21 lub 22 czerwca i miało wiele wspólnego z naszą sobótką i nocą Kupały, bo też pochodziło z czasów przedchrześcijańskich, a dopiero później zostało — wobec trudności z wykorzenieniem go — przekształcone w noc świętojańską, obchodzoną z 23 na 24 czerwca. Współczesny świat ma jednak swoje wymogi i w Szwecji od 1953 r. midsommar przypada na sobotę w okresie między 20 a 26 czerwca ;) W midsommar dziewczęta zbierają kwiaty, które wkładają pod poduszkę, aby wyśnić ukochanego, poza tym plecie się wianki, tańczy (to eufemizm, bo na przykład w takt jednej z piosenek skacze się jak żabki) wokół umajonego słupa, je śledzie, młode ziemniaki z koperkiem, truskawki ze śmietaną i pije sporo wódki ;)


Nigella chciała, aby jej przepis przypominał mokre, norweskie ciasta, więc znacznie rozrzedziła krem ze szwedzkiej receptury. W obliczu 30-stopniowych upałów dorzuciłam łyżeczkę skrobi ziemniaczanej, a krem nadal był dosyć płynny, więc jeśli nie jesteście zwolennikami chaosu na paterach, możecie zwiększyć jej ilość nawet do 4 łyżeczek ;) Przepis zalecał zostawienie 250 g truskawek niepozbawionych szypułek i umieszczenie ich na wierzchu tortu, ale nie jestem zwolennikiem dłubania w deserach, więc pozbawiłam szypułek wszystkie. Następnym razem zostawię ze trzy do dekoracji ;) Krem i ciasto można przygotować dzień wcześniej lub wcześnie rano, jeśli zamierzacie podać tort wieczorem, ponieważ krem musi być solidnie schłodzony.


Niedawno zamieściłam przepis na Ciasto pani Pigalopp, czyli szwedzki letni tort z owocami, naszego tegorocznego faworyta wśród tortów z truskawkami. Drugie miejsce zajął bezowy torcik Nigelli. Jeśli Ciasto pani Pigalopp Wam się podobało, ale obawiacie się użycia surowych jajek, możecie do niego zrobić, podwajając — a w przypadku wanilii zwiększając czterokrotnie — proporcje, krem Nigelli. Pałeczki salmonelli giną już w 70° C po podgrzewaniu przez cztery minuty. Gdy temperatura wynosi 60° — po 10-20 minutach. Dla pewności można kupić termometr cukierniczy.

Krem:
2 żółtka
2 łyżki drobnego cukru
3 łyżeczki skrobi ziemniaczanej
250 ml mleka
½ laski wanilii

Ciasto:
3 jajka
250 g drobnego cukru
90 ml wrzątku
1½ łyżeczki proszku do pieczenia
150 g mąki
masło

Dodatki:
750 g truskawek
2-3 łyżki drobnego cukru
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
500 ml śmietany kremówki

Krem:
Strąk wanilii przeciąć wzdłuż i czubkiem noża wyskrobać ziarenka, Wrzucić ziarna i pusty strąk do rondla. Pozostałe składniki zmiksować w blenderze kuchennym, a potem przelać do garnka. Postawić go na średnim ogniu i — ciągle mieszając — poczekać, aż krem zgęstnieje. Nie doprowadzać do wrzenia. Zdjąć garnek z ognia i wyjąć pusty strąk. 

Przełożyć krem do miski i przykryć folią spożywczą tak, aby dotykała całej powierzchni kremu. Ostudzić i włożyć do lodówki.

Można zamiast wanilii użyć 1 łyżeczki ekstraktu waniliowego, dodając go po zdjęciu garnka z ognia.

Ciasto:
W misie robota ubić jajka z cukrem, aż masa będzie puszysta i zwiększy swoją objętość niemal trzykrotnie. Zmniejszyć obroty i dolać cienkim strumieniem wrzątek. 

W misce wymieszać mąkę z proszkiem, a potem stopniowo dodawać do misy robota, ubijając na niskich obrotach. Sprawdzić, czy nie zrobiły się grudki.

Piec przez około 35-40 minut w temperaturze 180° C, w foremce o średnicy 22-23 cm, której dno jest wyłożone papierem do pieczenia, a boki wysmarowane masłem (piekłam w górnej komorze piekarnika z włączonym termoobiegiem i górną grzałką). Sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. 

Przełożyć formę na metalową kratkę, a po około 5-10 wyjąć ciasto z formy i ponownie przełożyć na kratkę do całkowitego ostudzenia.

Dekoracja tortu:
Z truskawek usunąć szypułki. Odłożyć 250 g truskawek, pozostałe pokroić na połówki lub ćwiartki. Posypać je cukrem i skropić ekstraktem waniliowym. Odstawić na 10-60 minut.
Przekroić ciasto na trzy warstwy.

Ubić śmietanę. Dodać 1/3 śmietany do całkowicie ostudzonego kremu i delikatnie wymieszać. 

Ułożyć na paterze dolną warstwę ciasta, przykryć ją połową kremu, a na niej położyć połowę truskawek z ekstraktem. Przykryć owoce drugą warstwą ciasta, nałożyć resztę kremu i truskawek z ekstraktem. Na nich położyć wierzch ciasta, przykryć go bitą śmietaną i ułożyć na nim odłożone wcześniej truskawki.

Wstawić tort na pół godziny do lodówki, zwłaszcza jeśli jest upał.


Inspiracja: Nigella Lawson, Kuchnia. Przepisy z serca domu.


Akcję Skandynawskie lato prowadzi autorka blogu Mops w kuchni.

sobota, 30 lipca 2016

Mrożone owoce z sosem tianuczka



Na wpół zmrożone owoce z gorącym sosem tianuczka to charakterystyczny fiński deser. Sos przejęty został przez Finów z kuchni rosyjskiej. Słowo тянучка oznacza ciągutkę, co wiele wyjaśnia ;) Mamy tu do czynienia ze słodkim, kajmakowym sosem. Najbardziej smakuje mi z czerwonymi i czarnymi porzeczkami. Na zdjęciach jest także żurawina, jednak moja — mimo tego, że zamrożona — była gorzka. Próbowałam też do porzeczek dodać jagód, ale wtedy deser był nieco zbyt słodki. Porzeczki są idealne ;) 

Sosem tianuczka można polać także owoce lub ciasto. Dłużej gotowany zrobi się bardziej gęsty. Jeśli nieco przesadzimy, wystarczy go podgrzać, dodać odrobinę śmietany i wymieszać. Jest smaczny zarówno ciepły, jak i zimny.

200 ml śmietany kremówki
90 g cukru
85 g brązowego cukru
½ strąka wanilii
300 g świeżych lub mrożonych czerwonych i czarnych porzeczek w dowolnych proporcjach

Owoce pozbawić szypułek i włożyć 2-3 godziny do zamrażalnika. Gdy używamy mrożonych owoców, wyjąć je na 20-30 minut przed robieniem deseru, a przed użyciem odsączyć, jeśli puściły sok.

Do rondelka z grubym dnem wlać śmietanę i wsypać oba rodzaje cukru. Laskę wanilii przekroić wzdłuż i wyskrobać nożem ziarenka. Ziarna i pusty strąk dodać do rondelka. Wymieszać składniki i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować, mieszając, przez około 10 minut, aż sos zgęstnieje i zrobi się złocisty. Konsystencję sosu można sprawdzić upuszczając jego kroplę na talerz. Należy pamiętać, że po wlaniu na zimne owoce, sos jeszcze nieco zgęstnieje. 

Wyjąć strąk wanilii. Rozdzielić owoce na cztery porcje i polać gorącym sosem. Podawać od razu.


Inspiracja: Nordic Recipe Archive.


Akcję Skandynawskie lato prowadzi autorka blogu Mops w kuchni.

Szwedzki łosoś według Nigelli Lawson


Najpierw przeraziła mnie ilość cukru w przepisie, ale Nigella rekomendowała tę recepturę, podpierając się autorytetem swoich dwóch babć, więc postanowiłam spróbować ;) Zamiast ponad dwukilogramowego łososia w całości użyłam filetów i zmniejszyłam porcję. Przepis pochodzi z książki „Nigella ekspresowo” —  przygotowanie dania trwa dwa dni, ale wcale się nie napracujecie ;) Łososia podałam z roszponką i smażonymi ziemniakami.

1 kg filetów z łososia ze skórą
1 mały pęczki koperku
1 łyżka soli
1 łyżka cukru
½ łyżeczki ziaren czarnego pieprzu
2 dymki

Sos:
4 ½ łyżeczki musztardy diżońskiej
1 łyżka brązowego cukru
125 ml kwaśnej śmietany
1 ½ łyżki białego octu winnego
sól morska
1 mały pęczek koperku

W rondlu ułożyć połowę filetów z łososia skórą do dna. Na rybie rozłożyć pęczek koperku i przykryć drugą połową filetów, ułożoną skórą do góry. Dodać sól, cukier, pieprz, dymki i zalać wodą tak, aby przykryła rybę.

Postawić garnek na ogniu i doprowadzić do wrzenia, a następnie zmniejszyć ogień, przykryć rondel i gotować rybę 10 minut. 

Zdjąć garnek z ognia. Używając łopatek, przewrócić rybę na drugi bok. Przykryć rondel i odstawić do całkowitego wystudzenia, najlepiej na noc.

Wyjąć rybę na papier do pieczenia, zdjąć skórę, porozdzielać filety na kawałki i ułożyć na półmisku.

Zrobić sos: wymieszać musztardę z cukrem, a następnie ze śmietaną i octem winnym, dodać świeżo zmieloną sól morską do smaku, posiekany koperek i ponownie wymieszać. Przelać sos do sosjerki i podać do łososia.

 

Inspiracja: Nigella Lawson, Nigella ekspresowo.


Akcję Skandynawskie lato prowadzi autorka blogu Mops w kuchni.